Racje, racje, reparacje

12.10.2017

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#polityka   #polityka międzynarodowa   #repararacje   #polska   #niemcy   

Od II wojny światowej upłynęły 72 lata, a w Polsce nagle wielu zaczyna liczyć wirtualne miliardy odszkodowań. Niedawno nasz kraj oplótł także modlitewny łańcuch, który ma nas uchronić przed kolejną wojną. Z boku patrząc wszystko to wygląda raczej kabaretowo, ale wielu traktuje te sprawy ze śmiertelną powagą. Czy mamy szanse na wojenne reparacje?

 

O odszkodowaniach wojennych decydują na ogół zwycięzcy wojenni. Choć walczyliśmy i ginęliśmy na wszystkich frontach, to jednak do tego elitarnego grona nie weszliśmy i zdecydowano za nas. Teraz żaden trybunał nie jest władny tego zmienić, a sami Niemcy do wypłaty odszkodowań się nie zobowiążą. Upominać się próbowali już w przeszłości inni i bezskutecznie. Politycy obozu władzy doskonale to wiedzą, a mimo to głośno krzyczą i podburzają wielu. Konkretnych pieniędzy nie dostaną na pewno, więc jakie za tym stoją racje? Pewnie moralne, ale one w polityce zagranicznej niewiele znaczą, tu bardziej liczy się tak zwana racja stanu (czyli dobro państwa).

Niemcy argumentują, że przecież za pracę przymusową odszkodowania były, a poza tym wspierali nas w czasach Solidarności i dalej pomagają za pośrednictwem Unii. Jak my na tym wychodzimy? Oto kilka faktów. Od wielu lat notujemy nadwyżkę w handlu z naszym zachodnim sąsiadem. Ostatnimi laty mamy czystego zysku nawet od 8-10 mld zł rocznie. Z Unii w ostatnich dwóch
rozdaniach dostaliśmy po ok. 450 mld zł, na co złożyli się Niemcy w ok. 20%. Zatem, skromnie licząc, od wejścia Polski do Wspólnoty otrzymamy od Niemców lub zarobimy na Nich z grubsza licząc ok. 250-300 mld zł ( do 2023 r.). Później może będzie już mniej, ale zawsze na plus. Czy jest zupełnie w porządku domagać się jeszcze więcej ? Może trzeba zamknąć rachunki krzywd
i za biskupami „ wybaczyć i prosić o wybaczenie”?

Tym bardziej, że zadzieranie z RFN nie leży w naszym interesie politycznym. Właśnie zaczęła się dyskusja o pieniądzach po brexicie i na nowy okres w UE. Niespokojnie dookoła (Rosja-Ukraina, USA-Korea Płn., Syria, Turcja , Iran, Hiszpania), a my pokłóceni z potężnym sąsiadem. Zamiast narażać się na osamotnienie, szukajmy przyjaciół, to jest nasza racja stanu! My, na tak zwanych „ziemiach odzyskanych” powinniśmy patrzeć z niepokojem, jak rząd PiS dmie w żagle niemieckich ziomkostw i nacjonalistów. Oni też zaraz zechcą wystawić nam rachunek za ich przedwojenne ziemie i powojenne wysiedlenie... Racja?

To może Cię także zainteresować:
VIII Pilskie Subregionalne Targi Pracy i Kariery
Jutro Pilskie Subregionalne Targi Pracy i Kariery
Uwaga! Wiatr do 130 km na godzinę!

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. | źródło: Mieczysław Augustyn, zdjęcie: Mieczysław Augustyn